16.02.2008
W Słonecznym Gołębniku przygotowanie do łączenia w pary rozpłodowców. Również, zamówiłem pakiet karmy z najlepszej polskiej firmy Kampol. Z aktualności forum Dobry Lot: bardzo negatywny obraz ZG PZHGP oraz istota klubów czyli odrzucenie kłótni, antagonizmów czyt. za forum Dobry Lot ->
moro1123
Członek
Posted: 14 Lut 2008 09:51:12
Witam
Jestem hodowcą z Jurajskiego Klubu Hodowców Gołębi Sportowych z siedzibą w Łazach.
Nasz klub skupia obecnie około 160 hodowców, lotujących w punktach wkładań w: Łazach, Ogrodzieńcu, Zawierciu i Kluczach.
Pierwszy (najcięższy) rok mamy za sobą i wbrew temu co niektórzy sądzą na temat klubów wcale nie było ciężko, posiadamy numer KRS, Regon, NIP, mamy swoje Obrączki ( Pl-134-JKHGS-08-1 .... itd:)
Obrączki mamy ,,z pierwszej ręki" dzięki czemu są znacznie tańsze.
Jesteśmy pierwszym klubem na terenie Ślaska, ale zaczęlismy współpracować z innymi klubami działajacymi na terenie całej Polski: TZN: Sławno, Żyrardów, Białobrzegi, Starogard Gdański, Ziemia Przemyska, Mogielnica, Mińsk Mazowiecki i innymi.
Razem spotkaliśmy się na wystawie Klubów w Żyrardowie oraz w Sosnowcu na wystawie ogólnopolskiej.
Galerie z naszych spotkan znajdują się na stronie Klubu ze Sławna.
Niektórzy hodowcy powiedzą że walczymy o przysłowiową ,,pietruszke" jednak ta ,,pietruszka" może dać więcej przyjemnosci niż nieosiagalny dla 99% z nas tytuł Mistrza Polski. W naszym klubie lotóją ,,mistrzowie" (liczący się takze w Okregu) oddziałów: Łazy, Zawiercie, czy Olkusz, więc rywalizacja jest naprawde duża.
W naszym Klubie możemy sie sprawdzić na tle naprawde bardzo dobrych hodowców i lotować według własnych zasad, czuwając nad uczciwością i rzetelnością wyników osiąganych przez naszych hodowców, jednakże nie odrzucając sobie wyników z czystej zawiści.
Powstał też plan opracowania mistrzostwa polski Klubów we wszystkich kategoriach i stworzenie federacji w Polsce.
Plan lotów nie jest nam narzucany odgórnie.Oplaty także ustalamy sami.
Reasumując:
Założenie Klubu wcale nie jest rzecza trudną, wystarczą chęci i kilku
rzetelnych ludzi. W każdej gminie znajdują sie jednostki odpowiedzialne za dzialalność stowarzyszeń. Udzielają porad, pomocy prawnej.
Jeśli któryś z Kolegów chciałby założyć Klub to My z chęcią pomorzemy i doradzimy co,gdzie i jak załatwić. Myślę że inne już działajace kluby także nie odmowią pomocy.
Dobry Lot!
8.02.2008
Ryszard Tosnowiec ze zwycięzkim asem z lotu Suwałki '91
Witam. W najnowszym ‘Hodowcy’02/08 czytamy i na szczególne podkreślenie art .Zdzisława Karonia z prześlicznymi foto.gołębi i ich oczu-wspaniała gratka dla koneserów...Również tłumaczenia E.Szula z ‘Die Brieftaube’ o zimowych lęgach. Natomiast tendencyjne art .Piotra Gładkiego nadają się tylko czyt. dalej...
Na zakończenie moja ocena nowej gazetki (jakość dawnej Trybuny Ludu ) pt .’Gołąb Pocztowy” -16 stron w tym 7 stron to reklama, 6 stron to artykuły reklamowe i trzy strony opisu.
W sumie najgorsza pozycja na polskim rynku, ale jeśli wierzyć, że w nagrodę za prenumeratę będzie samochód (do spełnienia bliżej nie określone kryteria) to i ja chcę zachodni lukrowany cukierek...w środku pusty!!!
Radzi tosnowiec 38/05 przegląd prasy hodowlanej, w czeskim „Postovni holub” Jaroslav Novotny przybliża sylwetkę Filipa Normana i jego sukces z lotu Pau 2004 gołębiem „Robinson”. Legendę hodowli dał Norbert Norman, który zabazował na gołębiach Theo Vandevelde, których korzenie sięgają gołębi braci Cartysse, hrabiego de Villegas ( Espt), Gerarda van Hee i Hektora Desmet.
Wspomina Jaroslav Novotny swojego ojca Bolesława, który osobiście przeglądał woliery, u Normana – tylko 26 par hodowlanych, ale jakich! Sami zwycięzcy narodowych i regionalnych lotów!!!. Tajemnica Normana jest, że w najważniejszych lotach daleko dystansowych uczestniczą trzyletnie gołębie a, główną metoda wyboru par hodowlanych jest łączyć zwycięzców ze zwycięzcami w obrębie tego samego szczepu, czyli NORMAN z WESTKAPELLE.
Witam.
Na miesiąc luty gorąco polecam „ podręcznik światłego hodowcy”w/g fotografii.
W podręczniku szczegółowy opis chorób gołębi rzutujących na jakość hodowli .
Autorzy-Szeleszczuk,Stenzel i Dybus w sposób jasny i fachowy pokazują kolejne kroki hodowcy przy rozpoznaniu chorób stada hodowlanego.
Moim zdaniem jest to niezbędnik do bezwzględnego stosowania dla dobra populacji polskiego gołębia pocztowego. Cena książki 5 złotych jest niewspółmiernie niska do treści i ewentualnego zapobieżenia strat hodowlanych wynikłych z niewiedzy.
Polecam tel . 081 886 36 11-Biowet Puławy.
|
|