Super crack (457421-68F) - Champion race & Breeder (25 %) and (75 %) Jan Aarden dynasty Piet Lazeroms, Brugemann, Theelen, Nouwen-Paesen, Cor de Heijde, Van Der Wegen
Poland on short - middle one day long distances and overnight long distances
714
362
455
477
403
729
511
274
676
451
854
446
611
645
395
817
526
675
532
328
1545
613
799
760
420
751
566
13352 - Winner Suwałki 650 km / 2007
Radzi tosnowiec 14/07.
W ostatnim 'Die Brieftaube' 09/07 niemcy wpadają w euforię po sukcesach w trybunowych lotach w
Teksasie i Sun City.W obu finałach(550 km i 640 km)zgarneli po 300 tys. dolarów!!! Wpisowe od gołębia
po tysiąc dolarów a konkurencja np. w Sun City 2402 szt. i powróciło 250 szt.w dniu wypuszczenia.Hazard
jak w Las Vegas...Jak to się ma do naszych,czeskich i słowackich lotów ze wspólnego gołębnika?-jeszcze
długo ze względów ekonomicznych pozostanie dobrą zabawą.A teraz odp. na zapytania internautów-zawsze jestem
gotów pomóc- po podaniu imienia,nazwiska i przynależności do PZHGP.A oto ostatni przykład;pisze do mnie Pan
Sławomir Sasiński,Dzikowo 61,78-600 Wałcz-Szanowny Pan Ryszard Tosnowiec.Przesyłam serdeczne podziękowania za
pomoc w rozwoju mojej hodowli gołębi pocztowych.Dzwoniąc do Pana nie spodziewałem się,że mogę liczyć na tak
bezinteresowną pomoc z Pana strony. Bardzo chętnie skorzystam z Pana uwag i doświadczenia w związku z
prowadzeniem hodowli.Dziękuję bardzo i pozdrawiam.02 03 2007 r.Sasiński. Wzajemne przekomarzania nie są
lekiem na stres, ale jedynie uparte dążenie do wyznaczonego celu.Cel jest jeden- sukces w lotach i hodowli.
'Podlesi' daje kapitalną okazję do sprawdzenia swoich sił,nie próżne kłapanie dziobem,ale rywalizacja z
konkurencją bark w bark.Mocna grupa hodowców a wśród nich złoci olimpijscy medaliści nie startują dla pośmiewiska,
ale bezwzględnego pokonania rywali.Głęboko w uszach tkwią mi słowa Noela Peirena 'kto tego nie potrafi niech usunie
się wcień'.Moralizatorski ton jest psu na budę,gdy trzeba stawić czoła męskim wyzwaniom!!!Teraz gro robót w hodowli
a przede wszystkim rozprowadzenie formy dla posiadanej drużyny. W mojej hodowli to niewielkie siły 20-tu wdowców
,gdy rywale lecą total .Moja prośba(do nielotującego), jeżeli masz pisać bzdety to lepiej włóż mordę w kubeł i bulgocz.
..P.S PATRZ w menu -uczestnicy www.ts-podlesi.estranky.cz
Radzi tosnowiec 40/05.Różne aspekty hodowli.
Ponieważ główne czynniki powodzenia hodowli są prawie niezmienne w czasie to dzisiejszy temat;
loty gołębi rocznych (co dwa tygodnie 400km) będzie wielokrotnie powracać. Jako konkluzję podam cel,
celem jest przygotowanie roczniaków do czekających ich zadań jako dwu i trzylatki. Rytm lotów musi być zachowany,
lotujemy więc naprzemiennie-prywatnie(45km)i ze Związku (400km).Przy prywatnym treningu należy grupę rocznych tak
zestymulować jak,gdyby to był oficjalny lot. Tak więc przed lotem wkładamy je do kosza transportowego,gdzie przy zachowaniu
pełnego komfortu,przebywają przez resztę dnia i noc. Rano jadą na trening i wszystko odbywa się dalej tak jak przy locie konkursowym
.Jako ciekawostkę podam ,że w swoim biurze hodowcy zamontowałem potrójne cele wystawowe(podwieszone na ścianie).
Mam zatem podgląd wszystkich startującuch gołębi w treningu. Pełen komfort i spokój,który im towarzyszy zdradza ich zachowaniem
formę ! I tutaj muszę dodać,że niedzielny pretendent do zwycięzstwa zachowuje się w specyficzny sposób -jaki? to już moja tajemnica..
.A jeśli już mowa o tajemnicach to dodam anegdotę o Janie Glondelarsie,który przez 15 lat stosował bezpośrenio przed lotem tabletkę z
witaminami do dzioba gołębia. Dopiero,gdy był u niego z wizytą wymagający znawca to ze względów konkurencyjnuch zrezygnował z tego
triku-efekt lotu -lot życia
Radzi tosnowiec 10/07 .Niuansy w stosowaniu metody wdowieństwa.Program lotów oraz potencjał posiadanej drużyny wymagają zastosowania taktyki lotowej.
Pisząc wprost mierzmy siły na zamiary i tak do zaliczenia są ;6 razy 300km, 4 razy500km ,3 razy 800km.
Natomiast kilka krótkodystansowych lotów z początkiem maja będą sprawdzianem animuszu.Spis to 21 sztuk a wśród nich dwa trzylatki,
10 dwuletnich resztę stanowią roczniaki.Gołębie z cechą all-round lini Fullgoni atakować będą 300-tki i 500-tki z 'partyzanta' natomiast 800-tki
(do kat.C).Rozprowadzenie formy;łączenie w pary początkiem lutego na zasadzie,że najważniejsza jest miłość (kto kogo wybierze),obloty raz dziennie
TYLKO SAMCZYKI,karmienie dwa razy dziennie 50%dieta i 50% RL,dzisiaj tj.21 03 07 obrączkuję młódki.Nastąpił teraz bardzo istotny moment ,który
ma związać mentalnie partnerów do gniazda.Obloty raz diennie ,tylko samczykom,Naprzemiennie rano lub wieczorem o stałych porach ,te najlepsze
lotniki- błyskawicznie wchodzą do gołębnika.Na 10 dniowych jajkach drugiego lęgu nastąpi przejście na wdowieństwo.Samiczki przeniosę do woliery
a samczyki rozpoczną obloty dwa razy dziennie i pierwsze loty próbne,ale o tym następnym razem...
Radzi tosnowiec 11/07 Chce zmienić swój los chłonąc wiedzę-najważniejszy jest oczywiście dobry gołąb ,należy bezwzględnie opanować wizualne
oznaki dobrej formy.1-upierzenie na szyji jest gładkie i błyszczące, 2-skrzydła jak,gdyby odstawały od ciała, 3-gołąb jest żywotniejszy,wygląda na
mniejszego, 3-otoczki i woskówki są kredowo białe,czyste, 4-podczas karmienia zje kilka ziaren i idzie pić, 5-rozszerzają swoje terytorium,noszą gałązki
z innych celek.Kiedy podrzucimy brzozowych gałązek do gołębnika,ci którzy są w formie układają w swoich miskach, 6-są ciekawskie,wszechobecne,
ciągle są w ruchu o ile wlot jest otwarty ciągle wchodzą i wychodzą, 7-trzymając gołębia w ręce wyczuwamy; a) umięśnienie jest miękkie i poddaje się
jak napompowana dętka, b) nóżki są ciepłe,suche,czyste bez odchodów, c) skóra w okolicach mostka jest różowa bez złuszczonego naskórka,
d) przy otwaciu dzioba,szczelina podniebienia jest zamknięta,czysta,naturalnej barwy bez śluzu,oddech prawidłowy
e) upierzenie skrzydeł zwłaszcza pierwszych czterech lotek jest bogato upudrowane z widocznymi ciemnymi plamami,
f)oczy z żywotnym połyskiem i intensywnością barw ,g) w dłoni gołąb wydaje się być lżejszym .Są to najważniejsze symptomy formy.
Radzi tosnowiec 12/07.Mentalne przywiązanie do gołębnika-ten aspekt-mający niebagatelny wpływ na powrotnolotność ma dwa wzorce;
pierwszy.gdy młódki pozostają na macierzystym gołębniku i stąd są lotowane,drugi,gdy młódki przebywają w przyległym gołębniku i mają
kontakt z rodzicami wizualny.W mojej ,nowoczesnej hodowli zastosowałem behawioralny odruch identyfikującego się szczepu;oderwałem młódki
od rodziców we wieku od 21 dni do 24 dni i ulokowałem w słonecznym gołębniku.I tutaj nastąpił jeden z bardziej fascynujących odruchów przyrody-
te młódki,które są już syte zaczynają karmić te młodsze wymagające jeszcze wsparcia,Tak więc altruistyczny świat istnieje i przy okazji zawiązuje
się braterstwo,rodzina-szczep.Dodam tylko,że w celach wstawiam ,gdy młódki mają 14 dni miseczki z karmą z, których pobierają karmę naśladując rodziców.
Również częste przebywanie i spokojne obchodzenie się z Naszymi pupilami ma wpływ na ich charakter, ale o tym przy okazji...
Radzi tosnowiec 13/07 Przeparowywanie i przyspieszenie hodowli.W jaki sposób osiągnąć postęp hodowlany dwóch lat w ciągu jednego roku?
oto przykład-po wyprowadzeniu pierwszego lęgu i naniesienu jajek drugiego lęgu,te ostatnie podkładamy pod mamki .Następnie (mając minimum
dwa gołębniki hodowlane)przenosimy 30%samiczek z jednego gołebnika do drugiego.Teraz nastąpi ponowne połączenie w pary i naniesienie jajek
trzeciego rzutu,z którego wychów będzie się jeszcze nadawać do lotów młodych.Najważniejszym jednak zyskiem będzie możliwość połączenia w pary
w przyszłym roku przyrodniego rodzeństwa .
Jest okazja pogratulować nowym władzom więc niniejszym to czynię-Szanowny Pan Tomasz Osiński.Serdecznie pozdrawiam i gratuluję ponownego
wyboru do władz ZG PZHGP.Również moje słowa kieruję do Pana jako cenzora 'Hodowcy'.Przy okazji dosyłam dwie gazetki 'Tauben Markt' oraz
'Postovni Holub'.Emocjonalnie jestem związanyz 'Hodowcą' jako,że mam wykupiony plik reklam.W przyszłości chciałbym część swoich pieniędzy
w tej formie nadal przekazywać dla 'Hodowcy'.Wysyłając wcześniej 'Die Brieftaube'chciałbym by miał Pan wyrobiony pogląd czego oczekują czytelnicy
i hodowcy.Oczywiście Pana wywody na łamach 'Hodowcy'są bardzo wyraziste i tego Nam potrzeba.Proszę jednak nie dawać się wciągnąć w polemikę
z dyletantami i nie eksponować zbytnio treści kościelno-partyjnych.Nasz miesięcznik powinien być fachową pomocą hodowcy a nie miejscem
załatwiania partykularnych interesów.Z poważaniem Ryszard Tosnowiec 20 04 2007 Bogatynia.
Radzi tosnowiec 14/07 Witam.Wczoraj moich 21 wdowców odbyło czwarty lot próbny z 80-ciu kilometrów.Przy porannym i wieczornym oblocie
zwracam szczególną uwagę na;jak długo paka utrzymuje się w powietrzu,czym latają dalej tym lepiej.Gdy odłączy się któryś wdowiec od paki
,przystaje klaszcząc i leci przeciwko kierunkowi tym lepiej.Po dowiezieniu na start treningu ,sprawdziłem wigotność upierzenia po obu stronach
mostka-było wilgotne -to dobry znak formy.Lądowały błyskawicznie do oczekujących je samiczek i tu uwaga STAłOść PROWADZENIA METODY
GWARANTEM SUKCESU uwaga Samiczki pokazuję zawsze tylko po przylocie z lotu lub treningu, nigdy zaś po oblocie wokół gołębnika!!!
W niedzielę pierwszy lot konk.a więc' pierwsze koty za płoty'lub 'pierwsze śliwki robaczywki'Powodzenia.
Radzi tosnowiec 15/07 Witam. Kilka cytatów Fulgoniego 'Należy dać szansę każdemu gołębiowi! Nagrody tylko młodych ptaków mówią niewiele
,ponieważ często póżniejsze asy poprzestają na jednej lub dwóch nagrodach'Samiec nigdy nie może być najedzony do syta,ponieważ wówczas
jest ociężały,trzeba mieć w tym względzie wyczucie!''Nasze gołębie wykazują szczególne cechy na śrenich i długich dystansach.Widać je również
w wynikach naszych regionalnych lotów. Gdy wybiera się tylko dobre i doświadczone samce.gdy są one u szczytu i oto właśnie chodzi.
NA CO TO WSZYSTKO,JEśLI NA POCZąTKU SEZONU JEST SIę U SZCZYTU A NA KONIEC NICZYM.'W budapesztańskim locie na 900 km
wystartowało 6 naszych gołębi.Chociaż ogłoszono ,że ze względu na pogodę nie ma co liczyć wieczorem na gołębie,brakowało nam tylko trzech,a
następnego ranka zjawiły się następne trzy. Konkurs zakończył się dopiero w następny wieczór...P.s w najbliższy weekend dostarczę swoje młódki
do wspólnego gołębnika www.ts-podlesi.estranky.cz
Radzi tosnowiec 16/07 Aktualizacja 22/05 Z radością przywitałem kolejną propozycję,tym razem w ;Podlesi-Czechy'.Osobiście w latach 97-99
importowałem na swój 'słoneczny gołębnik' młódki z zagranicy celem testowania.Wzorowałem się na wspólnym gołębniku Pana Oldy Szavary-TAPS
Budmerice-Słowacja. Były to lata wspaniałych doświadczeń jak ma wyglądać dobry lotnik- młódek. A oto garść spostrzeżeń;jaką metodę obrać przy
wyborze młódków do WSPóLNEGO GOłęBNIKA? oczywiście te najlepsze,jeśli to się nie powiedzie to stracimy szansę na dobrą pozycję.
Jest dużo linii hodowlanych,które dojrzewają póżniej,dlatego trzeba wybierać ze szczepów,których młódki zaraz w pierwszym dniu po wyjściu na
deskę wylotową robią oblot.Również te,których rodzeństwo w poprzednich sezonach ostro leciało w lotach młodych. Praktyka również wykazała,że
rodzicami zwycięzcy są najczęściej nowo zestawione pary,często roczne z krzyżówki.Przy czym po obu stronach partnerzy mają szybkich przodków.
Reszta zależy od szczęścia...i ryzyka,które dzisiaj podjąłem wioząc pięć młódków do 'Podlesi 2007'FOTO.
Radzi tosnowiec 17/07 Krótkie podsumowanie po czterech lotach.Loty te miały służyć jako trening i tak uzyskałem kolejno ;23/6 konk.;18/4konk,;18/6konk.;17/6konk.
Tak więc plan został zrealizowany nie oddałem konkurencji żadnego konk. a wręcz odwrotnie .W najbliższą niedzielę lot 550 km! wkładam 10 szt.
w tym jednego trzylatka,osiem dwulatków i jednego roczniaka(do kat. B ).Plan opieki wdowców prowadzony cały czas standartowo tzn.czysta woda
cały tydzień(przed i po locie również),karma tak jak cały rok identyczna RL plus Dieta-zmieniam tylko proporcje,wagę planowanych gołębi na lot reguluję
kukurydzą, podawaną indywidualnie.Obloty samczykom dwa razy dziennie-skoro świt i wczesnym wieczorem.Samiczki przebywają w przestronnym,widnym
pomieszczeniu i są karmione raz dziennie,po locie przebywają u wdowców od 30 min. do 1 godz .Pokazałem je samczykom tylko przed ostatnim lotem(czwartym)w
nast sposób:wpuściłem je na wolny gołębnik,gdy wdowce były umieszczone w koszu transportowym,na środku gołębnika.Natychmiast na niego sfrunęły wabiąc
samczyki...Straty-łzy posypały się grochem,gdy z Herzbergu nie powrócił '25-tka'...c.d.n.
Radzi tosnowiec 18/07.Ubiegłotygodniowy lot był tzw.'mocnym uderzeniem' 560 km pokonały pod wiatr w 10 godz.i zdobyły 10/6 konk. Roczny
Apacz lądował jako drugi na gołębnik,odczuł jednak ten lot na wczorajszej 300-tce ,lądując jako piąty już bez konk. Wogóle trzy setkę moje
Wyżymacze potraktowały zachowawczo,wyczuwając pogodowe anomalia-wolały oblecieć niepogodę i lądując w efekcie na linii konk. Jedynie mój
as 11841'05 poszedł w bój i dowiedział się tego co genetycznie jest już zakodowane-był na skrzydłach 14 godz. i sprawił mi ogromną radość lądując
o 20 00 ( po zegarach). W tym sezonie 11841'05 był 4 razy pierwszy ( 1 foto przedstawia go z partnerką chwilę po wylądowaniu - w kartonie po Westach! )
Ciekawostką potwierdzającą regułę szczepu prezentują fotografie lotników lądujących razem "3 bracia z Texasu i ich kuzyn Roger Moore" Zapytany Johannes
Fulgoni: co zrobić, gdy nie wyszedł lot ? odp. Nic nie zmieniać, trwać dalej przy swoim systemie, tym badziej nie zaglądać do apteczki z medykamentami ...